Zatrzymany brat króla Karola III. Policja bada podejrzenie nadużycia funkcji publicznej
Brytyjska policja zatrzymała 19 lutego 2026 r. mężczyznę „po sześćdziesiątce” z hrabstwa Norfolk w sprawie podejrzenia „misconduct in public office”, czyli poważnego nadużycia obowiązków osoby pełniącej funkcję publiczną. W komunikacie służb nie podano nazwiska zatrzymanego, ale Reuters i Associated Press informują, że chodzi o Andrew Mountbatten-Windsora, znanego wcześniej jako książę Andrzej, brata króla Karola III. Według tych doniesień policja prowadzi też przeszukania w dwóch lokalizacjach, w Berkshire i Norfolk.
Thames Valley Police przekazała, że zatrzymany pozostaje w dyspozycji funkcjonariuszy, a śledztwo jest w toku. Służby zastrzegły, że nie będą ujawniać danych osobowych i zaapelowały o powściągliwość w publicznych komentarzach, co ma ograniczać ryzyko wpływania na postępowanie. Na tym etapie nie ma informacji o postawieniu formalnych zarzutów ani o tym, czy zatrzymanie zakończy się wnioskiem do sądu o dalsze środki, takie jak kaucja lub inne ograniczenia.
W relacjach Reutersa i AP pojawia się wątek możliwych naruszeń związanych z okresem, gdy Andrew pełnił publiczną rolę związaną z promocją brytyjskiego handlu za granicą. Według tych doniesień postępowanie ma dotyczyć podejrzeń przekazywania informacji lub dokumentów, które nie powinny trafić poza krąg uprawnionych osób. Media, powołując się na dostępne materiały i kontekst sprawy, łączą śledztwo z relacjami Andrew z Jeffreyem Epsteinem, podkreślając jednak, że nie chodzi o dawny cywilny spór zakończony ugodą, lecz o odrębny wątek dotyczący obowiązków osoby pełniącej funkcję publiczną.
Co oznacza „misconduct in public office” i dlaczego to ważne
„Misconduct in public office” jest w Anglii i Walii przestępstwem wywodzącym się z common law i dotyczy sytuacji, w których urzędnik lub osoba pełniąca funkcję publiczną ma dopuścić się poważnego, umyślnego nadużycia albo rażącego zaniedbania obowiązków, naruszając zaufanie publiczne. Crown Prosecution Service wskazuje, że sprawy tego typu z definicji dotyczą nadużycia związanej z urzędem władzy lub dostępu, a ocena zawsze zależy od konkretów: zakresu obowiązków, charakteru działania, świadomości i skali szkody. W skrajnych przypadkach przestępstwo może być zagrożone bardzo surową karą, ale praktyka orzecznicza jest silnie uzależniona od ustaleń w danej sprawie.
Na dziś kluczowym ograniczeniem informacyjnym jest brak publicznego opisu czynu, który śledczy uznają za podejrzewany. Oficjalny komunikat potwierdza kategorię przestępstwa oraz prowadzone czynności, ale nie precyzuje, jakie konkretnie działania miałyby wypełniać znamiona nadużycia urzędu. To różnica istotna, bo sama etykieta prawna nie przesądza jeszcze ani o skali zdarzeń, ani o tym, czy zebrany materiał dowodowy wystarczy do przedstawienia zarzutów.
Sprawa ma też oczywisty ciężar polityczno-instytucjonalny, nawet jeśli Andrew od lat nie pełni publicznych ról w imieniu monarchii. Zatrzymanie osoby z najbliższego kręgu rodziny królewskiej z definicji wywołuje presję medialną i debatę o standardach odpowiedzialności, ale w brytyjskim systemie to prokuratura i sąd zdecydują, czy podejrzenie przekłada się na formalne zarzuty. Najbliższe dni pokażą, czy śledztwo pozostanie na etapie czynności dowodowych, czy wejdzie w fazę procesową, w której pojawią się publiczne dokumenty i konkretne zarzuty.
Puenta na ten moment jest prosta: potwierdzone jest zatrzymanie w sprawie podejrzenia „misconduct in public office” oraz przeszukania w dwóch lokalizacjach; nazwisko i szczegóły podejrzeń pozostają poza komunikatem policji i opierają się na zgodnych relacjach agencji. Dopiero ujawnienie podstawy ewentualnych zarzutów pokaże, czy śledztwo dotyczy pojedynczych epizodów, czy szerszego schematu nadużycia publicznego zaufania.
Źródło: thefad.pl, Reuters, Associated Press, Crown Prosecution Service.
Pięć lat po brexicie: większość Brytyjczyków uważa go za błąd
Minęło pięć lat od opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię. Aktualne sondaże wskazują, że rosnąca liczba obywateli ocenia brexit jako błędną decyzję. Jakie są konsekwencje tej politycznej zmiany i jak wpływa ona na gospodarkę oraz społeczne nastroje w kraju?
Coraz większe rozczarowanie brexitem
Z badań YouGov wynika, że aż 55% Brytyjczyków uważa brexit za błąd, a tylko 30% jest zdania, że była to słuszna decyzja. Co więcej, 62% respondentów ocenia jego realizację jako nieudaną.
Raport think tanku Best for Britain wskazuje, że mieszkańcy nawet najbardziej pro-brexitowych okręgów preferują obecnie bliższe więzi gospodarcze z Unią Europejską. Z kolei analiza London School of Economics wykazała, że w pierwszych dwóch latach po brexicie wartość handlu Wielkiej Brytanii z UE spadła o 27 miliardów funtów.
Problemy gospodarcze po brexicie
Według badań Cambridge Econometrics, gdyby Wielka Brytania pozostała w Unii, jej gospodarka byłaby obecnie o 140 miliardów funtów większa, a kraj miałby 2 miliony dodatkowych miejsc pracy. Prognozy wskazują, że do 2035 roku straty te mogą wzrosnąć do 311 miliardów funtów i 3 milionów stanowisk.
Brytyjski rząd zapowiada korekty w relacjach z UE, jednak nie planuje powrotu do jednolitego rynku, unii celnej ani swobody przepływu osób. Obecny premier Keir Starmer podkreśla konieczność „lepszej współpracy” z Unią, ale wyklucza możliwość powrotu do struktur wspólnotowych.
Społeczne nastroje i przyszłość relacji z UE
Obywatele Wielkiej Brytanii coraz częściej opowiadają się za zacieśnieniem relacji z UE. 64% ankietowanych popiera bliższą współpracę z Unią, a 55% deklaruje chęć ponownego przystąpienia do wspólnoty.
Eksperci przewidują, że presja społeczna oraz rosnące trudności gospodarcze mogą skłonić rząd do dalszych zmian w polityce europejskiej. Chociaż pełny powrót do UE pozostaje mało prawdopodobny, możliwe są stopniowe kroki w kierunku odbudowy relacji handlowych i politycznych.
Zmiany nastrojów społecznych po brexicie
Po pięciu latach od brexitu społeczne nastroje w Wielkiej Brytanii wyraźnie się zmieniły. Pogłębiające się problemy gospodarcze oraz rozczarowanie efektami brexitu powodują, że coraz więcej obywateli dostrzega potrzebę zacieśnienia więzi z Unią Europejską. Przyszłość stosunków brytyjsko-unijnych pozostaje otwarta, ale trend społeczny wskazuje na rosnącą chęć powrotu do bliższej współpracy.
Źródło: Dariusz Frach, thefad.pl / Źródło: YouGov, The Guardian
Obowiązkowa kwarantanna dla przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii
Przyjeżdżający do Polski z Wielkiej Brytanii będą podlegali obowiązkowej siedmiodniowej kwarantannie, z której zwalniać będzie tylko negatywny wynik testu wykonywanego nie wcześniej niż po tygodniu – poinformował PAP rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz.
Jeszcze we wtorek, jak zapowiedział rzecznik, podpisane zostanie przez premiera Mateusza Morawieckiego rozporządzenie w tej sprawie i opublikowane w Dzienniku Ustaw, aby mogło obowiązywać od środy.
– Podjęte decyzje w sprawie kwarantanny dla podróżnych przybywających z Wielkiej Brytanii mają zmniejszyć ryzyko transmisji wariantu delta koronawirusa z zagrożonego obszaru. Musimy zadbać o obywateli naszego kraju i ich bezpieczeństwo – zaznaczył w wypowiedzi dla PAP minister Adam Niedzielski.
Oznacza to, że dodatkowe restrykcje dotykać będą nie tylko osoby przybywające z Indii, Brazylii czy Południowej Afryki, ale także z Wielkiej Brytanii.
Oczywiście osoby w pełni zaszczepione nie podlegają obowiązkowej kwarantannie
— Adam Niedzielski (@a_niedzielski) June 22, 2021
Andrusiewicz podał we wtorek, że dotychczas w Polsce potwierdzono 90 przypadków zakażenia wariantem delta.
Od czasu pojawienia się wirusa SARS-CoV-2, wywołującego COVID-19, wykryto kilka jego wariantów genetycznych. Wariant delta pierwszy raz zidentyfikowano w Indiach w październiku 2020 r. i oznaczono go jako wariant wzbudzający obawy Światowej Organizacji Zdrowia ze względu na jego zwiększoną zakaźność.
W Europie m.in. Wielka Brytania zanotowała duży wzrost liczby nowych infekcji wariantem delta. Liczba zakażeń rośnie również m.in. w Rosji.
(PAP) / Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl
Wielka Brytania „strefą mutowania wariantów koronawirusa”
Niemiecki instytut ochrony zdrowia Roberta Kocha uznał Wielką Brytanię jako „strefę mutowania wariantów koronawirusa”. W związku z tym wszyscy podróżni przybywający z Wysp do Niemiec będą od niedzieli podlegać dwutygodniowemu okresowi kwarantanny.
Instytut Roberta Kocha wydał taką opinię przede wszystkim ze względu na rozprzestrzenianie się w Wielkiej Brytanii indyjskiego wariantu koronawirusa.
Spowoduje to znaczne ograniczenie podróży z Wielkiej Brytanii do Niemiec. Wszyscy podróżni przybywający z tego terytorium będą podlegać dwutygodniowemu okresowi kwarantanny. Tego okresu nie będzie można skrócić, nawet jeśli wynik testu będzie negatywny.
Zalecenie Instytutu Roberta Kocha ma być automatycznie zastosowane przez niemiecki rząd.
Wielka Brytania jest pierwszym krajem europejskim od dłuższego czasu, który ponownie stał się obszarem, na którym krążą różne warianty koronawirusa. Według Niemiec tylko 11 krajów w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej należy obecnie do tej kategorii wysokiego ryzyka.
Indyjski wariant koronawirusa
Indyjski wariant B.1.617.2 jest uważany za szczególnie zaraźliwy. Znacząco przyczynił się do gwałtownego wzrostu liczby zakażeń w Indiach w ostatnich miesiącach.
Według brytyjskiego ministra zdrowia Matta Hancocka, jak dotąd w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza w północno-zachodniej Anglii i Londynie, zidentyfikowano 2967 przypadków powiązanych z wariantem B1.617.2. Rząd brytyjski jest oskarżany o opóźnienie w kwietniu zaostrzenia ograniczeń w podróżowaniu z Indii.
Wcześniej w piątek niemiecki minister zdrowia Jens Spahn wyraził zaniepokojenie sytuacją w Wielkiej Brytanii. Uznał, że konieczne jest „zapobieżenie rozprzestrzenianiu się indyjskiego wariantu” w Niemczech.
(PAP)
Wielka Brytania znosi zakaz podróży zagranicznych
Od 17 maja zniesiony zostanie dla mieszkańców Anglii zakaz wyjazdów zagranicznych bez ważnego, uzasadnionego powodu – ogłosił w piątek brytyjski minister transportu Grant Shapps. Ale lista terytoriów, do których można swobodnie wyjeżdżać, liczy tylko 12 pozycji.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, poszczególne kraje oznaczono kolorami: zielonym, żółtym i czerwonym. Od tej kategoryzacji zależy, w jakich sytuacjach można do nich wyjeżdżać, ile testów na obecność koronawirusa trzeba będzie zrobić po powrocie oraz czy i jaki rodzaj kwarantanny odbyć.
Zielona lista krajów
Na zielonej liście krajów, po przyjeździe z których nie trzeba będzie odbywać kwarantanny, znalazło się 12 państw i terytoriów. Są to: Portugalia, Izrael, Australia, Nowa Zelandia, Singapur, Brunei, Gibraltar, Islandia, Wyspy Owcze, Falklandy, Wyspa Św. Heleny wraz z Wyspą Wniebowstąpienia i Tristan da Cunha oraz niemające stałej populacji wyspy Georgia Południowa i Sandwich Południowy. W przypadku terytoriów z zielonej listy nadal trzeba wykonać płatny test przed przyjazdem i jeden test po przyjeździe – w drugim dniu pobytu.
Żółta lista krajów
Polska, podobnie jak większość krajów Unii Europejskiej, została oznaczona kolorem żółtym, co oznacza, że – tak jak dotychczas – trzeba będzie wykonać płatny test przed przyjazdem, dwa testy po przyjeździe i odbyć 10-dniową kwarantannę w domu. Tak jak do tej pory, można ją skrócić wykonując jeszcze jeden test, najwcześniej w piątym dniu pobytu. Ale podróże do krajów oznaczonych na żółto w celach rekreacyjnych, czyli z innych powodów niż uzasadnione, nadal pozostają zabronione.
Czerwona lista krajów
Z kolei do czerwonej listy, liczącej dotychczas 40 państw i terytoriów, głównie z Afryki, Ameryki Południowej i Azji, dodane zostaną od 12 maja trzy kolejne – Turcja, Nepal i Malediwy. Wyjazdy do krajów z czerwonej listy w innych przypadkach niż takie, gdy jest to absolutnie niezbędne, pozostają zabronione, a osoby, które były w nich w ciągu 10 dni przed planowanym przyjazdem do Anglii i nie są obywatelami bądź rezydentami Wielkiej Brytanii lub Irlandii, mają zakaz przyjazdu. Te osoby, które mogą legalnie przyjechać z któregoś z krajów z listy, muszą wykonać test przed wyjazdem, a po przyjeździe odbyć płatną, 10-dniową kwarantannę w jednym z wyznaczonych przez władze hoteli. Nie ma możliwości jej skrócenia poprzez dodatkowy test.
Zmiana statusu bez ostrzeżenia
Listy będą podlegały przeglądowi co trzy tygodnie, a gdyby jakiś kraj był zagrożony zdegradowaniem do niższej kategorii, zostanie umieszczony na liście obserwacyjnej, co pomoże ułatwić planowanie ewentualnych wyjazdów. Ale w przypadku nagłego pogorszenia sytuacji, zmiana statusu może nastąpić bez ostrzeżenia.
„Dziś rozpoczyna się pierwszy etap naszego ostrożnego powrotu do podróży międzynarodowych ze środkami mającymi na celu przede wszystkim ochronę zdrowia publicznego i zagwarantowanie, że nie zaprzepaścimy ciężko wywalczonych korzyści, do których wszyscy dążyliśmy w tym roku” – oświadczył minister Shapps.
„To nowy sposób działania i ludzie powinni spodziewać się, że tego lata podróżowanie będzie przebiegać inaczej – z dłuższymi kontrolami na granicach, co jest częścią twardych środków mających zapobiec przedostaniu się do kraju nowych wariantów wirusa i zagrożeniu dla naszego fantastycznego programu szczepień” – ostrzegł szef resortu transportu.
Nowe zasady podróżowania dotyczą tylko mieszkańców Anglii. Rządy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej jeszcze nie ogłosiły, kiedy zniosą zakaz wyjazdów zagranicznych.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)
Czy paszport szczepionkowy przywróci swobodę podróżowania? Europa dyskutuje o dyskryminacji
Unijne certyfikaty szczepień na COVID-19 nie są dokumentami podróży. Państwa członkowskie nie powinny jednak nakładać obowiązku kwarantanny bądź testów na ich posiadaczy – uznał Parlament Europejski. Europosłowie podkreślają też, że na terenie całej UE potrzebne są powszechne, dostępne, terminowe i bezpłatne testy.
W czwartek Parlament przyjął stanowisko negocjacyjne w sprawie wniosku dotyczącego certyfikatu potwierdzającego prawo do swobodnego przemieszczania się w Europie w czasie pandemii, nazywanego także paszportem szczepionkowym.
Posłowie zgodzili się, że nowy „certyfikat EU COVID-19”, a nie „Zielony certyfikat cyfrowy” (nazwa zaproponowana przez Komisję Europejską), powinien obowiązywać przez 12 miesięcy, a nie dłużej.
Dokument, który może mieć formę cyfrową lub papierową, będzie poświadczał, że dana osoba została zaszczepiona przeciwko koronawirusowi lub, alternatywnie, że jej wynik testu jest negatywny lub że wyleczyła się z infekcji. Certyfikaty EU COVID-19 nie będą jednak służyć ani jako dokument podróży. Nie staną się też warunkiem korzystania z prawa do swobodnego przemieszczania się, stwierdzili europosłowie.
Wniosek ustawodawczy dotyczący obywateli UE został przyjęty 540 głosami do 119, przy 31 wstrzymujących się od głosu. Wniosek dotyczący obywateli państw trzecich został przyjęty 540 głosami do 80, przy 70 wstrzymujących się od głosu. Głosowanie odbyło się w środę, a jego wyniki ogłoszono w czwartek rano. Zarówno Parlament, jak i Rada są teraz gotowe do rozpoczęcia negocjacji. Celem jest osiągnięcie porozumienia przed letnim sezonem turystycznym.
Bez dodatkowych ograniczeń w podróżowaniu i z bezpłatnymi testami na COVID-19
Zdaniem Parlamentu Europejskiego posiadacze certyfikatu EU COVID-19 nie powinni podlegać dodatkowym ograniczeniom w podróżowaniu, takim jak kwarantanna, samoizolacja czy testy. Europosłowie podkreślają, że aby uniknąć dyskryminacji osób nieszczepionych oraz ze względów ekonomicznych, kraje UE powinny „zapewnić powszechne, dostępne, terminowe i bezpłatne testy”.
Zgodność z inicjatywami krajowymi
PE chce zagwarantować, że unijny certyfikat będzie funkcjonował równolegle z każdą inicjatywą państw członkowskich, które powinny również przestrzegać tych samych wspólnych ram prawnych.
Państwa członkowskie muszą akceptować świadectwa szczepień wydane w innych państwach członkowskich dla osób zaszczepionych szczepionką dopuszczoną do użytku w UE przez Europejską Agencję Leków (EMA) (obecnie Pfizer-BioNTech, Moderna, AstraZeneca i Janssen), uważają europosłowie. Do państw członkowskich będzie należała decyzja, czy zaakceptują również świadectwa szczepień wydane w innych państwach członkowskich dla szczepionek wymienionych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) do użytku w nagłych wypadkach.
Ochrona danych osobowych
Świadectwa będą weryfikowane, by zapobiec oszustwom i fałszerstwom, podobnie jak autentyczność pieczęci elektronicznych umieszczonych na dokumencie. Dane osobowe uzyskane z certyfikatów nie będą mogły być przechowywane w docelowych państwach członkowskich. Nie powstanie centralna baza danych na szczeblu UE. Wykaz podmiotów, które będą przetwarzać i otrzymywać dane, będzie jawny, tak by obywatele mogli korzystać z praw do ochrony danych przysługujących im na mocy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
Szczepionki dostępne globalnie po przystępnych cenach
Posłowie podkreślają, że szczepionki przeciwko COVID-19 muszą być produkowane na dużą skalę, w przystępnych cenach i dystrybuowane globalnie. Eurodeputowani są również zaniepokojeni poważnymi problemami wynikającymi z nieprzestrzegania harmonogramów produkcji i dostaw przez firmy.
Źródło informacji: Serwis Zdrowie
Populacja Wielkiej Brytanii w poniedziałek osiągnie odporność zbiorową przeciw koronawirusowi
Populacja Wielkiej Brytanii w najbliższy poniedziałek osiągnie odporność zbiorową przeciw koronawirusowi – poinformowali w czwartek naukowcy z University College London.
Według modeli tworzonych przez naukowców z tej uczelni, 12 kwietnia odsetek osób, które chronione są przed wirusem poprzez szczepienia, wcześniejsze infekcje lub naturalną odporność osiągnie poziom 73,4 proc. Jak uważają naukowcy, jest to punkt, w którym społeczność uzyskuje odporność zbiorową, czyli wytworzona jest wystarczająca odporność, by zmusić wirusa do wycofania się.
Wirus wymrze
– To jest jak reakcja łańcuchowa. Jeśli usunie się możliwość przenoszenia wirusa przez jedną osobę na więcej niż jedną następną, wtedy on wymrze – powiedział stacji Sky News prof. Karl Friston z UCL. – Jest to ważny kamień milowy, który jest odzwierciedleniem faktu, że sprawy idą zgodnie z planem. To sugeruje, że jest mało prawdopodobne, aby po lecie lub jesienią nastąpił gwałtowny wzrost liczby ofiar śmiertelnych lub hospitalizacji – dodał.
Jak podkreślił, osiągnięcie odporności zbiorowej nie powinno być powodem szybszego znoszenia restrykcji. – Nie oznacza to, że powinniśmy nagle zmienić nasze podejście do odblokowywania lub dystansu społecznego. Sam próg odporności zbiorowej będzie zależał od ryzyka transmisji, a to zależy od takich rzeczy jak dystans społeczny – powiedział Friston.
W czwartek podano, że w ciągu ostatniej doby w Wielkiej Brytanii wykryto 3030 zakażeń koronawirusem i zarejestrowano 53 zgony z powodu Covid-19. W obu przypadkach są to liczby nieznacznie wyższe niż w bilansach ze środy. Łączne dane z siedmiu ostatnich dni są wyraźnie niższe niż w poprzednich siedmiu. W liczbie zakażeń nastąpił spadek o 37,3 proc., w liczbie zgonów – o 32,5 proc. Od początku epidemii wykryto 4,37 mln zakażeń, z powodu których zmarło 126 980 osób.
Liczba osób, które dostały obie dawki szczepionki przekroczyła tymczasem 6 mln. Do środy włącznie pierwszą dawkę otrzymało 31,8 mln osób, co stanowi 60,4 proc. dorosłych mieszkańców kraju, a obie – prawie 6,1 mln, czyli 11,6 proc. dorosłych.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)
Prawo.pl: Czy osoby zatrudnione w Wielkiej Brytanii muszą płacić podatki w Polsce?
O tym, gdzie mamy rezydencję podatkową, decyduje miejsce, w którym wyprowadzamy psa na spacer – twierdzą praktycy. Ma to ogromne znaczenie dla Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii – donosi Prawo.pl.
Wydana kilka dni temu przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej interpretacja potwierdza, że o tym, gdzie powinniśmy płacić podatki, powinna decydować okoliczność, gdzie podatnik na stałe przebywa z rodziną i gdzie ma dom, w którym mieszka.
Pismo skarbówki dotyczyło przypadku Polaka, który wyjechał z rodziną do pracy w Wielkiej Brytanii i tam przebywał na stałe. Do Polski przyjeżdżał na dwu czy trzytygodniowe urlopy. W Polsce miał jednak zarejestrowaną działalność gospodarczą. Polegała ona na wynajmowaniu dwóch pomieszczeń. Przychody z najmu tych pomieszczeń były jedynymi przychodami firmy. Dochód uzyskany w Polsce z wynajmu podatnik przeznaczał na utrzymanie domu w Polsce, opłacenie mediów i ogrzewania tego domu.
Według ekspertów cytowanych przez Prawo.pl, opinia dyrektora KIS na temat opodatkowania Polaków pracujących za granicą, jest słuszna.
„Czasem widzimy tendencję organów podatkowych do prób >>łowienia<< na polską rezydencję mieszkających za granicą Polaków. Najczęściej powodem jest właśnie źródło dochodów w Polsce, np. w formie zarejestrowanej działalności gospodarczej, czy posiadanie tutaj nieruchomości. Na szczęście w omawianej interpretacji dyrektor KIS odszedł od tej praktyki” – zwraca uwagę Tomasz Krzywański, adwokat w zespole doradztwa dla klientów indywidualnych kancelarii GWW.
Jego zdaniem stanowisko organu podatkowego ma duże znaczenie dla wszystkich Polaków, którzy pomimo przeniesienia się z rodzinami za granicę i posiadania tam od lat stałego źródła zarobków zachowali jakieś formalne związki z Polską, np. w postaci zarejestrowanej firmy.
Dla rezydencji ważny jest czas przebywania w kraju
Ale uwaga: dla rezydencji ważny jest czas przebywania w kraju. Dlatego należy pamiętać, że o statusie rezydenta podatkowego decyduje to, czy dana osoba przebywa na terytorium Polski dłużej niż 183 dni w roku podatkowym lub posiada na terytorium Polski ośrodek interesów życiowych – przypomina Prawo.pl.
Podobnie, jeśli wyprowadzimy się z Polski na dłuższy okres, ale w Polsce zostawimy najbliższą rodzinę – np. małżonka, podlegających naszej opiece małoletnich czy… przysłowiowego psa – donosi portal.
Wówczas nawet uzyskanie statusu zagranicznego rezydenta podatkowego nie zwalnia nas z obowiązku rozliczania podatków od całości dochodu w Polsce. Ważniejsze jest więc, żeby skutecznie utracić polską rezydencję podatkową. Samo otrzymanie zagranicznego certyfikatu rezydencji podatkowej nie uwolni nas od problemów. Niektórym zdarza się o tym zapominać. Więcej: Prawo.pl
Źródło: PAP MediaRoom
Składanie wniosków w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli Unii Europejskiej (status osoby osiedlonej oraz tymczasowy status osoby osiedlonej)
Wskazówki dla obywateli Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii oraz członków ich rodzin składających wnioski w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli UE.
Obywatele Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii oraz członkowie ich rodzin będą mogli składać wnioski o pozostanie w Wielkiej Brytanii po 30 czerwca 2021 r. w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli UE. W przypadku pozytywnie rozpatrzonych wniosków zostanie przyznany status osoby osiedlonej lub tymczasowy status osoby osiedlonej.
W skład Europejskiego Obszaru Gospodarczego wchodzą kraje członkowskie Unii Europejskiej oraz Islandia, Liechtenstein i Norwegia.
Niektóre osoby będą mogły pozostać w Wielkiej Brytanii bez konieczności składania wniosku – na przykład obywatele Irlandii oraz osoby posiadające tzw. indefinite leave to remain (zezwolenie na pobyt na czas nieokreślony).
Kiedy można złożyć wniosek
System osiedleńczy dla obywateli Unii Europejskiej został już uruchomiony. Osoby spełniające kryteria mogą już składać wnioski
Termin składania wniosków to dzień 30 czerwca 2021 roku.
Otrzymany status może zależeć od daty złożenia wniosku.
Jeżeli Zjednoczone Królestwo opuści UE bez umowy
Aby być uprawnionym do złożenia wniosku należy mieszkać w Zjednoczonym Królestwie przed wyjściem z UE. Terminem składania wniosków będzie dzień 31 grudnia 2020 roku.
Opłaty
Składanie wniosków w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli UE jest bezpłatne .
Osoby, które dokonały opłaty składając wniosek w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli UE, otrzymają jej zwrot.
Kto powinien złożyć wniosek
Z kilkoma wyjątkami, wnioski powinni składać:
- obywatele Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii
- osoby niebędące obywatelami Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii, których członkowie rodzin są obywatela mi tych krajów
W skład Europejskiego Obszaru Gospodarczego wchodzą kraje członkowskie Unii Europejskiej oraz Islandia, Liechtenstein i Norwegia.
W innych przypadkach wnioski muszą być składane, nawet przez osoby:
- urodzone w Wielkiej Brytanii, ale nieposiadające obywatelstwa brytyjskiego – w razie wątpliwości można sprawdzić czy posiada się obywatelstwo brytyjskie
- posiadające kartę stałego pobytu, czyli tzw. permanent residence
- będące członkami rodzin obywateli Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii, którzy nie muszą składać wniosków – w tym osoby pochodzące z Irlandii.
- będące obywatelami Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii, których członek rodziny posiada obywatelstwo brytyjskie
Kto jeszcze może złożyć wniosek
Osoby niebędące obywatelami Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii również będą mogły składać wnioski, jeżeli:
- członek ich rodziny posiadający obywatelstwo Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii (z którym obecnie pozostają w separacji, lub który zmarł) mieszkał w Wielkiej Brytanii
- które są członkami rodziny obywatela brytyjskiego i mieszkające razem poza Wielką Brytanią w kraju EOG
- które są członkami rodziny obywatela brytyjskiego, który posiada również obywatelstwo UE, EOG lub Szwajcarii, i który mieszkał w Wielkiej Brytanii jako obywatel UE, EOG lub Szwajcarii przed uzyskaniem obywatelstwa brytyjskiego
- są głównym opiekunem obywatela Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii
- są dzieckiem obywatela Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii, który mieszkał i pracował w Wielkiej Brytanii lub głównym opiekunem dziecka
Osoby, które nie muszą składać wniosków
Wniosków nie muszą składać osoby posiadające:
- tzw. indefinite leave to enter the UK
- tzw. indefinite leave to remain in the UK
- obywatelstwo Wielkiej Brytanii lub Irlandii (w tym obywatelstwo podwójne)
Obywatele Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Szwajcarii, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii przed jej przystąpieniem do UE
Osoby te muszą składać wnioski, jeśli nie posiadają tzw. indefinite leave to remain.
Osoby posiadające tzw. indefinite leave to remain, mają zwykle potwierdzającą ten fakt pieczątkę w paszporcie lub pismo z brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (ang. Home Office).
Rodzaj przyznanego statusu
Prawa i status obywateli Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii zamieszkałych na terenie Wielkiej Brytanii nie ulegną zmianie do 30 czerwca 2021 r., jeżeli Wielka Brytania wystąpi z UE na podstawie umowy.
W skład Europejskiego Obszaru Gospodarczego wchodzą kraje członkowskie Unii Europejskiej oraz Islandia, Liechtenstein i Norwegia.
Osoby, których wnioski zostaną rozpatrzone pozytywnie w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli UE, będą mogły w dalszym ciągu żyć i pracować w Wielkiej Brytanii po 30 czerwca 2021 r.
Zostanie im przyznany jeden z dwóch statusów:
- status osoby osiedlonej lub
- tymczasowy status osoby osiedlonej
Nie będzie można dokonać wyboru wnioskowanego statusu. Będzie on zależeć od długości okresu zamieszkania na terenie Wielkiej Brytanii w chwili składania wniosku. Posiadane prawa będą zależeć od uzyskanego statusu.
Status osoby osiedlonej
Status osoby osiedlonej nadawany jest zazwyczaj osobom, które:
- zamieszkały w Wielkiej Brytanii przed dniem 31 grudnia 2020 r. (lub przed datą opuszczenia UE przez Wielką Brytanię bez umowy)
- mieszkały w Wielkiej Brytanii przez ciągły okres 5 lat (określany mianem ,,nieprzerwanego pobytu”)
Pięć lat nieprzerwanego pobytu oznacza, że pobyt przez 5 lat z rzędu w Wielkiej Brytanii, na Wyspach Normandzkich lub na Wyspie Man, trwał przez co najmniej 6 miesięcy w każdym okresie 12 miesięcy.
Wyjątek stanowi:
- jeden okres nieobecności z ważnego powodu nieprzekraczający 12 miesięcy (na przykład urodzenie dziecka, poważna choroba, szkolenie zawodowe lub oddelegowanie do pracy za granicą)
- obowiązkowa służba wojskowa dowolnej długości
- czas spędzony poza granicami w charakterze urzędnika państwowego lub członka rodziny urzędnika państwowego
- czas spędzony poza granicami w ramach służby w siłach zbrojnych lub jako członek rodziny osoby odbywającej służbę w siłach zbrojnych
Posiadając status osoby osiedlonej, można będzie przebywać na terenie Wielkiej Brytanii bez ograniczeń. Osoby uprawnione będą mogły również wnioskować o obywatelstwo brytyjskie.
Tymczasowy status osoby osiedlonej
Osoby nie mające 5 lat nieprzerwanego pobytu w momencie składania wniosku, zazwyczaj otrzymają tymczasowy status osoby osiedlonej. W takim przypadku rozpoczęcie pobytu w Wielkiej Brytanii obowiązkowo powinno rozpocząć się przed dniem 31 grudnia 2020 r. (lub przed datą opuszczenia UE przez Wielką Brytanię bez umowy).
Następnie można złożyć wniosek o zmianę na status osoby osiedlonej, po upływie 5 lat nieprzerwanego pobytu.
Jeżeli okres ciągłego 5-letniego pobytu będzie upływać przed 30 grudnia 2020 r., ze złożeniem wniosku można zaczekać do jego zakończenia. Oznacza to, że w razie pozytywnego rozpatrzenia wniosku, zostanie przyznany status osoby osiedlonej bez konieczności wcześniejszego wnioskowania o status tymczasowy.
Od daty uzyskania tymczasowego statusu osoby osiedlonej można będzie pozostać w Wielkiej Brytanii przez okres kolejnych 5 lat.
Prawa przysługujące w ramach statusu osoby osiedlonej oraz tymczasowego statusu osoby osiedlonej
W ramach przyznanych statusów można będzie:
- pracować w Wielkiej Brytanii
- korzystać z opieki publicznej służby zdrowia (ang. NHS)
- podejmować naukę lub kontynuować studia
- korzystać z funduszy publicznych, takich jak zasiłki i świadczenia emerytalne, po spełnieniu określonych wymogów
- podróżować do i z Wielkiej Brytanii
Pobyt poza Wielką Brytanią
Osoby, które mają status osoby osiedlonej mogą spędzić nawet 5 lat z rzędu poza Wielką Brytanią, nie tracąc swojego statusu.
Obywatele Szwajcarii i ich rodzina mogą spędzić nawet do 4 lat z rzędu poza Wielką Brytanią nie tracąc statusu osoby osiedlonej.
Osoby posiadające status tymczasowy będą mogły spędzić nieprzerwanie do 2 lat poza granicami Wielkiej Brytanii, nie tracąc swojego statusu. Aby uzyskać status osoby osiedlonej, konieczne będzie utrzymanie ciągłego pobytu.
Urodzenie dziecka po złożeniu wniosku
Po otrzymaniu statusu osoby osiedlonej przez rodzica, dzieci urodzone podczas jego zamieszkania na terenie Wielkiej Brytanii automatycznie nabędą obywatelstwo brytyjskie.
Po otrzymaniu statusu tymczasowego przez rodzica, dzieci urodzone w Wielkiej Brytanii nabędą automatycznie prawo do statusu tymczasowego. Dzieci nabywają obywatelstwo brytyjskie, jeśli są do tego uprawnione poprzez swojego rodzica.
Sprowadzenie członków rodziny do Wielkiej Brytanii
Bliscy członkowie rodziny mogą dołączyć do osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii przed dniem 31 grudnia 2020 r. (lub do dnia 31 grudnia 2025 r. w przypadku obywateli Szwajcarii). Będą oni musieli złożyć wniosek w ramach Systemu osiedleńczego dla obywateli UE (ang. EU Settlement Scheme po przybyciu do Wielkiej Brytanii.
Nadal może istnieć sposobność sprowadzenia członków rodziny po dniu 31 grudnia 2020 roku. Będzie to zależało od miejsca pochodzenia, daty rozpoczęcia relacji z członkiem rodziny i od tego, czy Wielka Brytania wystąpi z UE z lub bez umowy.
W przypadku braku możliwości sprowadzenia członka rodziny w ramach Systemu osiedleńczego dla obywateli UE, osoby te będą mogły nadal przyjechać do Wielkiej w inny sposób, na przykład na wizie rodzinnej.
Jeżeli Wielka Brytania opuści UE z porozumieniem
W przypadku obywateli kraju Unii Europejskiej, Islandii, Liechtensteinu lub Norwegii, będą oni mogli sprowadzić bliskich członków rodziny do Wielkiej Brytanii po 31 grudnia 2020 r., jeżeli obydwa z poniższych warunków są spełnione:
- relacja z członkiem rodziny rozpoczęła się przed dniem 31 grudnia 2020 r.
- relacja nadal istnieje w momencie złożenia wniosku członka rodziny o dołączenie do osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii
Obywatele Szwajcarii będą mogli sprowadzić bliskich członków rodziny do Wielkiej Brytanii po dniu 31 grudnia 2025 r., jeżeli obydwa z poniższych warunków są spełnione:
- relacja z członkiem rodziny rozpoczęła się przed dniem 31 grudnia 2025 r.
- relacja nadal istnieje w momencie złożenia wniosku członka rodziny o dołączenie do osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii
Jeżeli Wielka Brytania opuści UE bez porozumienia
W przypadku obywateli UE, ostateczny termin przybycia członków bliskiej rodziny do Wielkiej Brytanii to 29 marca 2022 roku. Mogą oni być sprowadzeni do Wielkiej Brytanii, wyłącznie jeśli:
- relacja z członkiem rodziny rozpoczęła się przed dniem 31 grudnia 2020 r.
- relacja nadal istnieje w momencie złożenia wniosku członka rodziny o dołączenie do osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii
Obywatele Islandii, Liechtensteinu, Norwegii lub Szwajcarii będą mogli sprowadzić bliskich członków rodziny do Wielkiej Brytanii jeżeli spełnione zostaną następujące warunki:
- relacja z członkiem rodziny rozpoczęła się przed opuszczeniem UE przez Wielką Brytanię
- relacja nadal istnieje w momencie złożenia wniosku członka rodziny o dołączenie do osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii
Wymogi dotyczące składania wniosku
Składając wniosek, należy posiadać dokument potwierdzający:
- tożsamość
- zamieszkanie w Wielkiej Brytanii, o ile nie jest posiadana karta stałego pobytu lub tzw. indefinite leave to remain/enter.
Dokument potwierdzający tożsamość
Potrzebny jest ważny paszport lub dowód osobisty. Potrzebna jest również cyfrowa fotografia twarzy.
Osoby niebędące obywatelami Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii mogą wykorzystać:
- ważny paszport lub
- biometryczną kartę pobytu lub
- biometryczne zezwolenie na pobyt
W przypadku braku wyżej wymienionych, może istnieć sposobność przedstawienia innych dokumentów w pewnych sytuacjach. Należy skontaktować się z Centrum Pomocy Systemu osiedleńczego dla obywateli UE (ang. EU Settlement Resolution Center) w przypadku braku dokumentu tożsamości.
W momencie składania wniosku, można:
- zeskanować dokument i wgrać zdjęcie za pomocą aplikacji na telefon Android ,,Wyjście z UE: Kontrola dokumentu tożsamości” (ang. EU Exit: ID Document Check)
- lub wysłać dokument pocztą i wgrać zdjęcie za pomocą aplikacji internetowej (można zrobić to samemu)
Skanowanie dokumentu
Można używać ,,Wyjście z UE: Kontrola dokumentu tożsamości” (ang. EU Exit: ID Document Check) aplikacji na telefon Android do skanowania dokumentu, jeżeli jest się w posiadaniu jednego z następujących:
- ważnego paszportu lub dowodu osobistego UE, EOG lub Szwajcarii, jeśli jest to dokument biometryczny
- wydanej w Wielkiej Brytanii biometrycznej karty pobytu
W przeciwnym razie należy wysłać dokumenty pocztą.
Można skorzystać z cudzego telefonu z systemem Android, aby potwierdzić swoją tożsamość. Można również udać się do jednej z organizacji oferujących skanowanie dokumentu. Wymagane jest wówczas umówienie spotkania i może być wymagane uiszczenie opłaty.
Wysłanie dokumentu pocztą
Należy wysłać dokument pocztą, jeśli jest się w posiadaniu:
- paszportu, który nie jest paszportem UE lub paszportu EOG
- biometrycznego pozwolenia na pobyt
- nie-biometrycznego dowodu osobistego
W przypadku posiadania innego dokumentu tożsamości, można wysłać go pocztą, jeżeli nie można skorzystać z aplikacji „Wyjście z UE: Kontrola dokumentu tożsamości”
Dokument zostanie otrzymany z powrotem zaraz po zeskanowaniu. Może to być przed otrzymaniem decyzji.
Dokument potwierdzający pobyt ciągły
Aby uzyskać status osoby osiedlonej, zazwyczaj konieczne jest zamieszkanie na terenie Wielkiej Brytanii, Wysp Normandzkich lub Wyspy Man przez co najmniej 6 miesięcy w okresie 12 miesięcy w ciągu 5 lat. Podczas składania wniosku konieczne będzie przedstawienie odpowiedniego dowodu.
Osoby niezamieszkałe na terenie Wielkiej Brytanii nieprzerwanie przez okres 5 lat mogą być uprawnione do ubiegania się o status tymczasowy.
Aby umożliwić zautomatyzowane sprawdzenie pobytu w oparciu o rejestry podatkowe oraz określone świadczenia można podać numer ubezpieczenia społecznego.
Jeśli kontrola się powiedzie, dostarczenie dalszych dokumentów w celu potwierdzenia pobytu nie będzie wymagane. Dokumenty będą wymagane jedynie w przypadku pobytu przez 5 lat z rzędu, ale bez wystarczającej ilości danych, aby to potwierdzić.
Wnioskodawca zostanie poinformowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (ang. The Home Office) natychmiast po złożeniu wniosku o tym, czy należy dostarczyć dodatkowe dokumenty. Należy przesłać zdjęcia lub skany dokumentów za pośrednictwem internetowego formularza wniosku, zamiast wysyłać je pocztą.
Należy zapoznać się z listą dokumentów jakie można będzie przedstawić brytyjskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych na wypadek konieczności przedstawienia dodatkowych dowodów.
Osoby skazane w sprawach karnych
Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych będzie sprawdzać, czy osoby, które ukończyły 18 lat, nie popełniły poważnych lub wielokrotnych przestępstw i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa.
Należy zadeklarować wyroki skazujące, widniejące w rejestrze skazanych w Wielkiej Brytanii, jak i za granicą.
Nie trzeba deklarować wymienionych poniżej:
- wyroków skazujących, które nie muszą być ujawnione (,skazanie zatarte’’)
- ostrzeżeń („pouczeń”)
- alternatyw oskarżenia, np. kary za przekroczenie dozwolonej prędkości
Osoby skazane za drobne przestępstwa mają prawo do otrzymania statusu osoby osiedlonej lub tymczasowego statusu osoby osiedlonej.
Status osoby osiedlonej oraz status tymczasowy można będzie uzyskać nawet w razie posiadania innych wyroków skazujących. Każdy taki przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.
W przypadku osób, które odbyły karę pozbawienia wolności, wymagany będzie 5-letni okres ciągłego zamieszkania, licząc od dnia zwolnienia z zakładu karnego, zanim będą one mogły ubiegać się o status osoby osiedlonej.
Osoby niebędące obywatelami Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii
Osoby te będą musiały przedstawić dowód pozostawania w związku z członkiem rodziny z Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Szwajcarii.
W skład Europejskiego Obszaru Gospodarczego wchodzą kraje członkowskie Unii Europejskiej oraz Islandia, Liechtenstein i Norwegia.
Składanie wniosku w ramach systemu osiedleńczego dla obywateli Unii Europejskiej
System został uruchomiony. Osoby uprawnione mogą już składać wnioski.
Można również podjąć decyzję o późniejszym złożeniu wniosku, w zależności od okoliczności.
Ostatecznym terminem składania wniosków będzie dzień 30 czerwca 2021 roku r., lub 31 grudnia 2020 r. jeśli Wielka Brytania opuści UE bez umowy.
Wnioski można składać przy użyciu dowolnego urządzenia, np. laptopa, urządzenia z systemem Android i telefonu typu iPhone.
Sprawdzenie tego, co jest niezbędne przed aplikacją.
Źródło: gov.uk
Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego
Europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ) to bezpłatna karta, która zapewnia dostęp do wszelkich niezbędnych z medycznego punktu widzenia usług państwowej opieki zdrowotnej podczas tymczasowego pobytu w dowolnym z 28 państw członkowskich UE, w Islandii, Liechtensteinie, Norwegii i Szwajcarii na takich samych warunkach i w takiej samej cenie (czyli w niektórych krajach bezpłatnie) jak osobom ubezpieczonym w danym kraju.
W zależności od odwiedzanego państwa i jego zasad opieki zdrowotnej różne świadczenia mogą być płatne, bezpłatne lub płatne częściowo. Karta EKUZ nie zapewnia automatycznie bezpłatnej opieki, lecz uprawnia do odzyskania niektórych poniesionych kosztów.
Wielka Brytania
W Wielkiej Brytanii karta EHIC (European Health Insurance Card) wydawana jest na 5 lat. Aby otrzymać kartę, należy posiadać NIN (National Insurance Number), mieć ukończone 16 lat i być rezydentem Wielkiej Brytanii. Aplikować o kartę EHIC można przez internet, telefonicznie lub pocztą. Osoby narodowości spoza Unii Europejskiej mogą aplikować tylko poprzez przesłanie dokumentów pocztą. Wydanie karty jest bezpłatne.
Uwaga – europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego:
- nie jest alternatywą dla ubezpieczenia podróży. Nie obejmuje ona prywatnych usług opieki zdrowotnej czy kosztów związanych z przelotem do kraju, zagubionym bagażem bądź kradzieżą;
- nie obejmuje też kosztów leczenia w sytuacji, gdy celem naszego wyjazdu za granicę jest poddanie się tam leczeniu;
- nie stanowi gwarancji darmowych usług medycznych. Ze względu na różnicę w systemach opieki zdrowotnej w różnych krajach, bezpłatne usługi medyczne w kraju pochodzenia mogą okazać się odpłatne w innym kraju.
Wybory do Sejmu RP i do Senatu RP w 2019 r. Jak głosować za granicą
Głosowanie w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 2019 r. Oddaj swój głos nawet jeśli przebywasz za granicą
Jeśli przebywasz w innym kraju UE i posiadasz ważny polski paszport lub dowód osobisty (lub obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim, posiadający ważny paszport lub inny dokument stwierdzający tożsamość) możesz głosować na kandydatów startujących w wyborach w Polsce, pod warunkiem, że zarejestrujesz się do spisu wyborców sporządzonego przez właściwego terytorialnie konsula. Takie zgłoszenie należy złożyć osobiście: ustnie, pisemnie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub w formie elektronicznej. Zgłoszenie powinno zawierać
Chcesz głosować? Zarejestruj się
Jeśli przebywasz w innym kraju UE i posiadasz ważny polski paszport lub dowód osobisty (lub obywatel Unii Europejskiej niebędący obywatelem polskim, posiadający ważny paszport lub inny dokument stwierdzający tożsamość) możesz głosować na kandydatów startujących w wyborach w Polsce, pod warunkiem, że zarejestrujesz się do spisu wyborców sporządzonego przez właściwego terytorialnie konsula. Takie zgłoszenie należy złożyć osobiście: ustnie, pisemnie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub w formie elektronicznej. Zgłoszenie powinno zawierać:
- nazwisko i imię (imiona)
- imię ojca
- datę urodzenia
- numer ewidencyjny PESEL
- oznaczenie miejsca pobytu wyborcy za granicą
- numer ważnego polskiego paszportu lub dowodu osobistego, a także miejsce i datę jego wydania (w przypadku obywateli Unii Europejskiej niebędących obywatelami polskimi – numer innego ważnego dokumentu stwierdzającego tożsamość, a także miejsce i datę jego wydania)
- miejsce wpisania wyborcy do rejestru wyborców (w przypadku obywateli polskich czasowo przebywających za granicą).
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że przepisy każdego kraju członkowskiego Unii Europejskiej regulują kwestię głosowania poza granicami kraju w nieco inny sposób. Więcej informacji, jak zagłosować za granicą, znajdziesz na stronie europa.eu po wybraniu kraju, w którym chcesz głosować. My, w tym miejscu wskażemy jak zagłosować w Wielkiej Brytanii.
Osoby uprawnione do głosowania za granicą
Prawo wybierania w obwodzie utworzonym za granicą w wyborach do Parlamentu Europejskiego ma osoba, która:
- najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat,
- nie została pozbawiona praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu,
- nie została ubezwłasnowolniona prawomocnym orzeczeniem sądu,
- nie została pozbawiona praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu,
- posiada ważny polski paszport, a w państwach, w których dowód osobisty jest wystarczającym dokumentem do przekroczenia granicy, ważny dowód osobisty; a w przypadku obywatela Unii Europejskiej niebędącego obywatelem polskim – ważny paszport lub inny dokument stwierdzający tożsamość,
- zostanie wpisana do spisu wyborców.
Obywatele polscy stale przebywający za granicą będą mogli zagłosować w obwodach głosowania utworzonych za granicą wyłącznie osobiście.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Zagranicznych z dnia 12 września 2019 r. w sprawie utworzenia obwodów głosowania w wyborach do Sejmu i do Senatu w 2019 r. dla obywateli polskich przebywających za granicą (Dz. U., poz. 1767)na terenie okręgów konsularnych na terenie Wielkiej Brytanii – Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Londynie, Konsulatu Generalnego RP w Manchesterze, Konsulatu Generalnego RP w Edynburgu i Konsulatu Generalnego RP w Belfaście – zostały utworzone 54 obwody głosowania (w tym 28 na terenie okręgu konsularnego Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Londynie):
| 1) | Obwód głosowania nr 262, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn I, Ambasada RP w Londynie, 47 Portland Place, London W1B 1JH: |
| 2) | Obwód głosowania nr 263, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn II, Ambasada RP w Londynie, 47 Portland Place, London W1B 1JH |
| 3) | Obwód głosowania nr 264, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn III, Ambasada RP w Londynie, 47 Portland Place, London W1B 1JH |
| 4) | Obwód głosowania nr 265, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn, Zagraniczne Biuro Handlowe Londyn, Polska Agencja Inwestycji i Handlu, 90 Gloucester Place, London W1U 6HS |
| 5) | Obwód głosowania nr 266, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn, Wydział Konsularny Ambasady RP w Londynie, 10 Bouverie Street, London EC4Y 8AX |
| 6) | Obwód głosowania nr 267, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn , Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny, 238-246 King Street, London W6 0RF |
| 7) | Obwód głosowania nr 268, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn, Windsor Hall przy Polskiej Parafii na Ealingu, 2 Windsor Road, London W5 5PD |
| 8) | Obwód głosowania nr 269, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn, Polska Parafia na Wimbledon-Putney, 7 St. John’s Hall, Ravenna Road, London SW15 6AW |
| 9) | Obwód głosowania nr 270, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn, Polska Parafia Croydon-Crystal Palace, 6-8 Oliver Grove, London SE25 6EJ |
| 10) | Obwód głosowania nr 271, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn, Polska Parafia pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Kazimierza w Londynie, 2 Devonia Road, London N1 8JJ |
| 11) | Obwód głosowania nr 272, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Londyn, Polish White Eagle Club, 211 Balham High Rd, Balham, London SW17 7BQ |
| 12) | Obwód głosowania nr 273, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polish Millennium House, Bordesley Street, Birmingham B5 5PH |
| 13) | Obwód głosowania nr 274, siedziba obwodowej komisji wyborczej: The Boscombe Link, 3-5 Palmerston Road, Bournemouth BH1 4HN |
| 14) | Obwód głosowania nr 275, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Dom Parafialny im. Jana Pawła II, 2 Arley Hill, Bristol BS6 5PS |
| 15) | Obwód głosowania nr 276, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Dom Polonia, 231 Chesterton Road, Cambridge CB4 1AS |
| 16) | Obwód głosowania nr 277, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Dom Parafialny The Presbytery, Springfield Road, Coventry CV1 4GR |
| 17) | Obwód głosowania nr 278, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Dom Parafialny, 17 Victoria Street, Dunstable LU6 3AZ |
| 18) | Obwód głosowania nr 279, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Evesham, Town Hall, 24 Vine Street, Evesham WR 11 4RS |
| 19) | Obwód głosowania nr 280, siedziba obwodowej komisji wyborczej: St. Peters Social Centre, Black Dog Way, Gloucester GL1 3AF |
| 20) | Obwód głosowania nr 281, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polish Community Centre, 78 Farm Rd, Hove BN3 1FD |
| 21) | Obwód głosowania nr 282, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Dom Parafialny Lokalnej Polskiej Misji Katolickiej w Ilford, 2 Ashgrove Road, Goodmayes, Ilford IG3 9XE |
| 22) | Obwód głosowania nr 283, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Marlpit Community Centre, Hellesdon Road, Norwich NR6 5EG |
| 23) | Obwód głosowania nr 284, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Blackbird Leys Community Centre, Blackbird Leys Road, Oxford OX4 6HW |
| 24) | Obwód głosowania nr 285, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Lokalna Polska Misja Katolicka w Slough, 48 Pitts Road, Slough SL1 3XH |
| 25) | Obwód głosowania nr 286, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polski Klub, 507 Portswood Road, Southampton SO172TH |
| 26) | Obwód głosowania nr 287, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Caritas Jersey (St. Thomas Hall) 19 Val Plaisant, St. Helier JE2 4TA |
| 27) | Obwód głosowania nr 288, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polish Community Centre, Walton Close, Swindon SN3 2JU |
| 28) | Obwód głosowania nr 289, siedziba obwodowej komisji wyborczej: The Moose Hall, Tower Lane, Taunton TA1 4AR |
| 29) | Obwód głosowania nr 290, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Mancheter, Konsulat Generalny RP w Manchesterze, 51 Portland Street, Manchester M1 3LD |
| 30) | Obwód głosowania nr 291, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Manchester, Ośrodek Polski przy Parafii Miłosierdzia Bożego, 194-196 Lloyd Street North, Manchester M14 4QB |
| 31) | Obwód głosowania nr 292, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Sala St. Mary’s Catholic Church, 24 Horncastle Road, Boston PE 21 9BU |
| 32) | Obwód głosowania nr 293, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Sala Parafialna przy Parafii pw. Matki Bożej z Lourdes, Gabalfa Avenue, Cardiff CF14 2QQ |
| 33) | Obwód głosowania nr 294, siedziba obwodowej komisji wyborczej: St Cuthberts Catholic Community School, Victoria Road, Carlisle CA1 2UE |
| 34) | Obwód głosowania nr 295, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Sala JUNIPER The Community Enterprise Centre Ltd., Cottingham Road, Kingston upon Hull HU5 2DH |
| 35) | Obwód głosowania nr 296, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polski Ośrodek Katolicki, Newton Hill Road, Leeds LS7 4JE |
| 36) | Obwód głosowania nr 297, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polski Ośrodek w Leicester przy Polskim Kościele Św. Pawła, Falmouth Road, Leicester LE5 4WH |
| 37) | Obwód głosowania nr 298, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Ośrodek Polski przy Parafii Matki Bożej Częstochowskiej, 2 Mapple Terrace, Newcastle upon Tyne NE4 7SF |
| 38) | Obwód głosowania nr 299, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Ośrodek Polski przy Parafii Matki Bożej Częstochowskiej, 2 Sherwood Rise, Nottingham NG7 6JN |
| 39) | Obwód głosowania nr 300, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Sala Saint Marys’s Cathedral, Regent Street, Wrexham LL11 1RB |
| 40) | Obwód głosowania nr 301, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Edynburg, Konsulat Generalny RP w Edynburgu, 2 Kinnear Road, Edinburgh EH3 5PE |
| 41) | Obwód głosowania nr 302, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Edynburg, Polskie Centrum Kultury i Edukacji, 11 John’s Lane, Edinburgh EH6 7EL |
| 42) | Obwód głosowania nr 303, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Edynburg, Millar Hall, 2 Nether Liberton Lane, Edinburgh EH16 5TY |
| 43) | Obwód głosowania nr 304, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polish Association, 35A Union Street, Aberdeen AB11 5BN |
| 44) | Obwód głosowania nr 305, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polska Szkoła im. Marii Montessori, 1A Muri Court, Uphall, Broxburn EH52 5JQ |
| 45) | Obwód głosowania nr 306, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Parafia St. David’s Catholic Church, 41 Eskbank Road, Dalkeith EH22 3BH |
| 46) | Obwód głosowania nr 307, siedziba obwodowej komisji wyborczej: „Dom Polski” Polskiego Towarzystwa Społeczno-Oświatowego im. gen. Wł. Sikorskiego, 5 Parkgrove Terrace, Glasgow G3 7SD |
| 47) | Obwód głosowania nr 308, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Calton Heritage & Learning Centre, 423 London Road, Glasgow G40 1AG |
| 48) | Obwód głosowania nr 309, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polska Parafia St. Mary’s Church, 30 Huntly Street, Inverness IV3 5PR |
| 49) | Obwód głosowania nr 310, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polish Club Kirkcaldy, Bennochy House, Forth Park Drive, Kirkcaldy KY2 5TA |
| 50) | Obwód głosowania nr 311, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Parafia St. Mary’s Church, 163 George Street, Paisley PA1 2UN |
| 51) | Obwód głosowania nr 312, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Polska Parafia, St Patrick’s Church, 71 Shieldmuir Street, Wishaw ML2 7TH |
| 52) | Obwód głosowania nr 313, siedziba obwodowej komisji wyborczej: Belfast, Konsulat Generalny RP w Belfaście, 67 Malone Road, Belfast BT9 6JQ |
| 53) | Obwód głosowania nr 314, siedziba obwodowej komisji wyborczej: The Old Church, Clarendon Street, Londonderry BT48 7ES |
| 54) | Obwód głosowania nr 315, siedziba obwodowej komisji wyborczej: City Hall, The Sean Hollywood Arts Centre, 1A Bank Parade, Newry BT35 6HP |
Dot. obwodów głosowania nr 262-264 i 266: uprzejmie informujemy, że przed wejściem na teren budynku przeprowadzana będzie kontrola bezpieczeństwa. Prosimy, aby nie przynosić większego bagażu i innych przedmiotów, które mogą spowolnić proces kontroli.
Więcej informacji na temat okręgów wyborczych w Wielkiej Brytanii znajduje się na poniżej podanych stronach internetowych:
Konsulat Generalny RP w Manchesterze
Konsulat Generalny RP w Edynburgu
Konsulat Generalny RP w Belfaście
Osoby uprawnione do głosowania za granicą
Prawo wybierania w obwodzie utworzonym za granicą w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej ma osoba, która:
- najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat,
- nie została pozbawiona praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu,
- nie została ubezwłasnowolniona prawomocnym orzeczeniem sądu,
- nie została pozbawiona praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu,
- posiada ważny polski paszport, a w państwach, w których dowód osobisty jest wystarczającym dokumentem do przekroczenia granicy, ważny dowód osobisty;
- zostanie wpisana do spisu wyborców.
Szczegółowa informacja nt. warunków udziału obywateli polskich w wyborach do Sejmu i Senatu RP
Spis wyborców
Konsul nie prowadzi stałego rejestru wyborców, dlatego osoby zamierzające wziąć udział w wyborach zobowiązane są zgłosić się do spisu wyborców sporządzanego przez właściwego terytorialnie konsula. Wyborca może być wpisany tylko do jednego spisu wyborców.
Konsul dokonuje wpisu w spisie wyborców na podstawie osobistego zgłoszenia wniesionego do Konsulatu ustnie, pisemnie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub w formie elektronicznej. Zachęcamy do samodzielnego dokonywania zgłoszeń poprzez korzystanie z ELEKTRONICZNEGO SYSTEMU REJESTRACJI WYBORCÓW EWYBORY: https://ewybory.msz.gov.pl
Zgłoszenie powinno zawierać (plik do pobrania):
- Nazwisko
- Imię (imiona)
- Imię ojca
- Datę urodzenia
- Numer ewidencyjny PESEL
- Miejsce pobytu wyborcy za granicą
- Numer oraz miejsce i datę wydania ważnego polskiego paszportu. W państwach, w których dowód osobisty jest wystarczającym dokumentem do przekroczenia granicy, w miejsce numeru ważnego polskiego paszportu można podać numer ważnego dowodu osobistego.
- Miejsce wpisania wyborcy do rejestru wyborców (gmina w Polsce) – w przypadku obywateli polskich czasowo przebywających za granicą.
Zgłoszeń należy dokonywać poprzez ELEKTRONICZNY SYSTEM REJESTRACJI WYBORCÓW EWYBORY:
bądź do:
– Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Londynie
- e-mailowo: londyn.wybory@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 10 Bouverie Street, EC4Y 8AX London
- ustnie: w siedzibie Konsulatu
- telefonicznie, nr tel.: 0207 8228 967, -948
- faksem, nr faksu: 02079363571
– Konsulatu Generalnego RP w Manchesterze
- e-mailowo: manchester.wybory@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 51 Portland Street, Manchester M1 3LD
- ustnie: w siedzibie Konsulatu
- telefonicznie, nr tel.: 0161 245 4131
- faksem, nr faksu: 01612368709
– Konsulatu Generalnego RP w Edynburgu
- e-mailowo: wybory.edynburg@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 2 Kinnear Road, EH3 5 PE Edinburgh
- ustnie: w siedzibie Konsulatu
- telefonicznie, nr tel.: 0131 551 7152
- faksem, nr faksu: 01315521086
– Konsulatu Generalnego RP w Belfaście
- e-mailowo: belfast@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 67 Malone Road Belfast BT9 6SB
- ustnie: w siedzibie Konsulatu
- telefonicznie, nr tel.: +44 7880721909
Zgłoszenia można dokonać do dnia 10 października 2019 r. (włącznie).
Zaświadczenia wydawane przez Konsula
Wyborca, który zgłosił się do spisu wyborców sporządzonego przez konsula, który zmienia miejsce pobytu przed dniem wyborów, może otrzymać zaświadczenie o prawie do głosowania.
Wniosek o wydanie zaświadczenia należy złożyć do odpowiedniego urzędu pisemnie, telefaksem lub w formie elektronicznej:
– Wydział Konsularny Ambasady RP w Londynie
- e-mailowo: londyn.wybory@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 10 Bouverie Street, EC4Y 8AX London
- faksem, nr faksu: 02079363571
– Konsulat Generalny RP w Manchesterze
- e-mailowo: manchester.wybory@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 51 Portland Street, Manchester M1 3LD
- faksem, nr faksu: 01612368709
– Konsulat Generalny RP w Edynburgu
- e-mailowo: wybory.edynburg@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 2 Kinnear Road, EH3 5 PE Edinburgh
- faksem, nr faksu: 01315521086
– Konsulat Generalny RP w Belfaście
- e-mailowo: belfast@msz.gov.pl
- pisemnie, na adres: 67 Malone Road Belfast BT9 6SB
Konsul wydaje zaświadczenia do dnia przekazania spisu wyborców przewodniczącemu obwodowej komisji wyborczej (w przypadku większości urzędów konsularnych będzie to 11 października 2019 r.).
Zaświadczenie odbiera się za pokwitowaniem osobiście lub przez upoważnioną pisemnie osobę. W szczególnie uzasadnionych przypadkach konsul może wysłać wyborcy zaświadczenie za zwrotnym pokwitowaniem odbioru.
Akty prawne, kalendarz wyborczy oraz informacje i komunikaty Państwowej Komisji Wyborczej dostępne są na stronie: www.pkw.gov.pl
Dariusz Frach / adfconsulting.co.uk / Źródło: londyn.msz.gov.pl
Kryzys konstytucyjny w Wielkiej Brytanii w pytaniach i odpowiedziach
Jak wiadomo, Brytyjczycy robią wszystko na odwrót. Jeżdżą lewą stroną ulicy, montują dziwne gniazdka elektryczne i zerkają z nieufnością na turystów zamawiających pół litra piwa zamiast tradycyjnej pinty. Zupełnie inaczej wyszła im też konstytucja.
Niedawno prof. Piotr Mikuli opublikował ciekawe rozważania dotyczące relacji między podziałem władzy a suwerennością Parlamentu Zjednoczonego Królestwa w kontekście Brexitu. Idąc tym tropem postanowiłem zaproponować czytelnikom krótką podróż po zawiłościach brytyjskiego konstytucjonalizmu. Jak odmienny od naszego jest system polityczny ielkiej Brytanii, z całą pewnością przekonał się już niejeden student prawa czy politologii.
Uwaga terminologiczna: formalnie nazwa kraju brzmi “Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej”, natomiast często w języku polskim utożsamia się zarówno zwrot “Zjednoczone Królestwo” jak i “Wielka Brytania” (nazwa wyspy) z całym państwem, podobnie tutaj. Pojawiający się w tekście skrót “UK” wywodzi się od angielskiego United Kingdom, tj. Zjednoczone Królestwo.
Czy Brytyjczycy mają konstytucję?
Krótko: jak najbardziej tak. Z całą pewnością pracownicy naukowi Uniwersytetu w Cambridge, którzy zajmują się prawem konstytucyjnym na co dzień, zrobiliby wielkie oczy, gdyby ktoś z kontynentu zarzucił im, że Wielka Brytania konstytucji przecież nie ma. Nie do końca poprawnie byłoby też powiedzieć, że na wyspach brytyjskich panuje „niepisana” konstytucja, a to dlatego, że wiele z najważniejszych zasad konstytucyjnych ma formę pisaną, bardzo często zresztą wyrażoną w ustawie. Można jednak powiedzieć, że brytyjska konstytucja jest nieskodyfikowana (ang. uncodified w opozycji do unwritten), tj. nie została ujęta w formie jednego dokumentu prawnego tak jak jest to zrobione w krajach takich jak Polska czy Niemcy. Ponadto zasady uznawane za konstytucyjne nie mają formalnie wyższej rangi od pozostałych i nie są „zagwarantowane” (ang. entrenched). Parlament brytyjski może każdą z ustaw zmienić lub usunąć zwykłą większością głosów.
Na czym w praktyce polega doktryna suwerenności Parlamentu Zjednoczonego Królestwa?
W pewnym uproszczeniu: odkąd na bruk nieopodal londyńskiego Whitehall upadła ścięta głowa króla Karola I Stuarta, zwanego też przez ówczesne ugrupowanie parlamentarzystów „tyranem, zdrajcą, mordercą i wrogiem publicznym”, w Wielkiej Brytanii władza królewska, jak można się domyślić, stopniowo topniała.1 W wyniku trzech angielskich wojen domowych przyjęte zostały dwie bardzo istotne ustawy: Deklaracja praw (ang. Declaration of Rights po przyjęciu przez parlament nazywana Bill of Rights) oraz Ustawa o następstwie tronu (ang. Act of Settlement). W konsekwencji Wielka Brytania stała się pierwszym państwem o ustroju monarchii parlamentarnej. Suwerenność parlamentu jest obecnie jedną z najistotniejszych zasad ustrojowych w tym państwie.
Najlepiej określa ją jedno zdanie z kultowego już Introduction to the Study of the Law of the Constitution autorstwa A. V. Dicey’ego:
The principle of Parliamentary sovereignty means neither more nor less than this, namely that Parliament thus defined has, under the English constitution, the right to make or unmake any law whatever and, further, that no person or body is recognised by the law of England as having a right to override or set aside the legislation of Parliament.2
W moim tłumaczeniu: Zasada suwerenności parlamentu oznacza ni mniej, ni więcej niż to, że parlament na mocy angielskiej konstytucji ma prawo uchwalać oraz uchylać jakiekolwiek prawo. Co więcej, żadnej osobie ani instytucji prawo angielskie nie przyznaje kompetencji do unieważniania aktów przyjętych przez parlament.
Jak podaje się w częstym przykładzie nie ma formalnie żadnych przeciwwskazań, aby parlament zwykłą większością głosów uchwalił ustawę, w której nakaże ściganie i egzekucję wszystkich niebieskookich noworodków. Nie istnieje w Wielkiej Brytanii sąd konstytucyjny, który mógłby uznać taką ustawę za niekonstytucyjną. Nie ma możliwości usunięcia jej z obrotu prawnego. To, co mogą zrobić sądy, to stosować w takiej sytuacji wykładnię zawężającą na zasadzie „ustawodawca nie mógł pomyśleć czegoś tak absurdalnego, więc z całą pewnością miał na myśli to: […]” lub obudować tę regulację wieloma warunkami. Niemniej, jeśli coś jest w ustawie dosłownie zapisane, nie ma drogi, aby się tego bezpośrednio pozbyć bez woli parlamentu, ze skomplikowanym wyjątkiem na rzecz nadrzędnych regulacji Unii Europejskiej i orzecznictwa TSUE.
Tak pojmowana suwerenność parlamentu jest bardzo różna od zasad przyjętych na kontynencie i niejako „przykrywa” to, co u nas nazywa się zasadą suwerenności narodu. Naród w Wielkiej Brytanii wybiera swoich przedstawicieli do Izby Gmin, ci przedstawiciele nie są jednak później formalnie związani wolą wspomnianego Narodu wyrażoną w ewentualnej konstytucji.
Konsekwencją złej decyzji podjętej przez większość rządzącą w Izbie Gmin może być klęska w następnych wyborach czy gwałtowne protesty społeczne. Trzeba przyznać, że pomimo braku formalnej konstytucyjnej kontroli sądowej brytyjski system znajdował dotychczas sposoby na korygowanie własnych niedoskonałości. Dla przykładu brytyjski Sąd Najwyższy ma możliwość uchwalania niewiążących „deklaracji niezgodności” (ang. Declaration of incompatibility), które uznają daną regulację za niezgodną z Europejską Kartą Praw Człowieka. Taka deklaracja nie uchyla ustawy ani nie ogranicza jej mocy, jest jednak komunikatem skierowanym do parlamentu, że coś należy zmienić, i parlament faktycznie najczęściej do tych zaleceń się stosuje.
Czym są konwenanse konstytucyjne?
Konwenanse konstytucyjne (ang. constitutional conventions) są politycznymi regułami postępowania skierowanymi do osób sprawujących w Wielkiej Brytanii władzę. Ich rolą jest sprawić, by szachiści grali ze sobą spokojnie zamiast wywracać szachownicę z krzykiem i płaczem. Konwenanse przypominają polityczny savoir-vivre – teoretycznie można na dobrym bankiecie wysiorbać zupę i zaplamić obrus, ale czy warto? Cechą charakterystyczną konwenansów jest to, że nie są obwarowane żadną prawną sankcją i nie są egzekwowane przez sądy. Do tych reguł albo się stosuje, albo nie. Rolę odgrywa przede wszystkim długa tradycja oraz sankcje nieformalne takie jak: „jeśli my złamiemy konwenans, partia opozycyjna zrobi to samo jak dojdzie do władzy i każdemu będzie gorzej”, „jeśli złamiemy konwenans, ukarzą nas wyborcy”, „jeśli złamiemy konwenans, w Szkocji wzrośnie poparcie dla niepodległości” i tak dalej. Co może nas zdziwić, pomimo braku formalnej kontroli sądowej i sankcji za niezastosowanie się do tych reguł wygląda na to, że dotychczas sprawnie organizowały one życie polityczne Wielkiej Brytanii. Być może wysoka kultura prawna i polityczna panująca na wyspach oraz wielowiekowa tradycja robiły swoje. To zaczęło się zmieniać z powodu największej kontrowersji ostatnich lat: Brexitu.
Konwenanse mogą być niepisanym zwyczajem, ale mogą być też spisane w formie instrukcji lub nawet zawarte w ustawie. Sam fakt umieszczenia konwenansu w ustawie nie sprawia automatycznie, że jest on możliwy do wyegzekwowania przez sąd. Jeśli wolą parlamentu było, aby konwenans pozostał niewiążący, to zachowuje on swoją naturę. Sądy brytyjskie co do zasady bardzo ostrożnie wypowiadają się w sprawach związanych z polityką i dbają o bezstronność.
O co chodzi z zawieszeniem sesji parlamentu przez premiera Borisa Johnsona?
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson postanowił za zgodą królewską zawiesić obrady parlamentu do 14 października.3 Ten krok wywołał olbrzymie kontrowersje w UK.
Sama prorogacja (ang. prorogation), czyli zawieszenie obrad parlamentu, nie jest niczym nadzwyczajnym. Okres wspomnianej przerwy kończy się wygłoszeniem przez królową mowy (ang. The Queen’s Speech). W rzeczywistości wspomniana mowa jest pisana przez rząd, który w ten sposób wyznacza swoje cele polityczne i przedstawia parlamentowi agendę na dalszy czas obrad.
Zwyczajowo prorogacja następuje w okolicach nowego roku, poprzednia premier Teresa May nie zdecydowała się jednak na ten krok w obliczu zbliżającego się Brexitu i intensywnych prób przeprowadzania przez Izbę Gmin wynegocjowanego przez nią porozumienia z Unią Europejską. Premier May trzykrotnie próbowała uzyskać ratyfikację parlamentu dla wspomnianego umowy, trzykrotnie poniosła sromotną klęskę, wobec czego podała się do dymisji. Stery przejął Boris Johnson.
Zawieszenie obrad parlamentu byłoby w takiej sytuacji zupełnie naturalne, tym bardziej, że był to jeden z najdłuższych okresów ciągłej pracy tej instytucji w historii UK. Nieprzypadkowo jednak premier wybrał okres przypadający tuż przed planowanym dniem wyjścia UK z UE, wyznaczając również długi, bo pięciotygodniowy, czas prorogacji. Tym sposobem Boris Johnson prawdopodobnie chciał uniemożliwić Izbie Gmin powstrzymanie możliwości tzw. „hard Brexit” czyli bezumownego wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Posunięcie premiera zostało zaskarżone do sądów w Szkocji, Anglii oraz Irlandii Północnej. W przeciwieństwie do legislatywy, egzekutywa może być rozliczana ze swoich posunięć przez sądy o ile nie są to decyzje całkowicie związane z polityką. Na ten moment sąd w Irlandii Północnej oraz londyński Wysoki Trybunał (ang. High Court) odrzuciły skargi, uznając że decyzja premiera jest warunkowana politycznie i sądy nie powinny się co do niej wypowiadać. Z kolei szkocki Sąd Apelacyjny uznał posunięcie Johnsona za nielegalne. Sprawa znajdzie zapewne finał w brytyjskim Sądzie Najwyższym.
Dodatkowy smaczek nadaje zagadnieniu fakt, że parlament zdążył we wcześniejszych ustawach zawrzeć postanowienie, które może wymuszać regularne zwoływanie jego obrad chociażby w kontekście monitorowania prób ustanowienia nowego rządu Irlandii Północnej (mowa o The Northern Ireland (Executive Formation etc.) Act 2019).
Czy królowa mogłaby odmówić premierowi zgody na prorogację?
Formalnie tak. W praktyce nie. Kiedy przeglądałem komentarze brytyjskich internautów pod artykułami dotyczącymi prorogacji, bardzo często wzywali oni królową do odmowy wyrażenia swojej zgody na zawieszenie sesji parlamentu lub krytykowali jej decyzję, zastanawiając się jaka jest w takim razie jej rola. Jak widać sami Brytyjczycy nie zawsze do końca wiedzą co może, a czego nie może ich monarcha. Zgodnie ze starym konwenansem konstytucyjnym, brytyjski monarcha działa za poradą swego rządu i nie może tej rady zignorować, o ile nie chodzi o wąski zakres arbitralnych kompetencji przynależnych tylko jej bądź jemu. Królowa nie pełni roli sądu konstytucyjnego i nie należy do niej weryfikacja takiej rady. Jeżeli sąd bądź parlament uznają, że premier naruszył zasady konstytucyjne, stwierdzą zapewne, że królowa została złą radą wprowadzona przez rząd w błąd. Jak już było wspomniane wcześniej, konwenanse konstytucyjne są prawnie niewiążące. Formalnie zatem monarcha zachowuje w Wielkiej Brytanii ogromną władzę. Czy jednak ktoś wyobraża sobie, że królowa nagle złamie wielowiekową tradycję? Tak bezprecedensowy krok przeczyłby żelaznej regule, że monarcha nie zajmuje bezpośrednio stanowiska w sporze politycznym i prawdopodobnie doprowadziłby do rychłego końca brytyjskiej monarchii parlamentarnej.
Czym jest dewolucja?
Choć jest to sprzeczne z powszechnym wyobrażeniem, Wielką Brytanię należałoby traktować jako państwo unitarne, to jest jednolite, z jednym ośrodkiem władzy zlokalizowanym przede wszystkim w Westminsterze. W Izbie Gmin zasiadają przedstawiciele ze wszystkich regionów UK, a parlament, jak wiadomo, jest suwerenny i ma prawo uchwalania i znoszenia każdego prawa. Poszczególne części składowe Zjednoczonego Królestwa inne niż Anglia, tj. Walia, Szkocja i Irlandia Północna zachowują jednak znaczną autonomię. Walia i Irlandia Północna posiadają własne zgromadzenia, a Szkocja parlament, wszystkie te części mają również odmienną od brytyjskiej egzekutywę, tj. własne rządy. Proces przejęcia kompetencji przez inną instancję jest nazywany w naukach prawnych dewolucją, w tym przypadku dewolucja polega na przeniesieniu niektórych kompetencji z Westminsteru do poszczególnych instytucji w częściach składowych UK. Należy jednak pamiętać, że źródłem tych kompetencji jest zawsze wspólny parlament w Londynie. Nie jest to zatem układ federalny taki jak w Niemczech. Nikt tu nie zawiera wiążącego paktu. Układ federalny leżałby w sprzeczności z doktryną suwerenności parlamentu i wielowiekową polityką Anglików. Tak jak parlament może dać, tak i może zabrać, tj. znieść instytucje dewolucyjne w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej. Dotychczas Londyn przekazywał w ręce poszczególnych regionów tzw. „kwestie dewolucyjne” (ang. devolved matters), tj zagadnienia związane dla przykładu z edukacją czy zdrowiem publicznym. Z kolei polityka obronna i zagraniczna Wielkiej Brytanii pozostają w wyłącznej gestii Parlamentu Zjednoczonego Królestwa oraz Rządu Jej Królewskiej Mości.
Czy Brexit może doprowadzić do rozpadu Wielkiej Brytanii?
Kiedy ostatnio odwiedzałem Anglię niektórzy z moich rozmówców żartowali, że United Kingdom stało się Disunited – Podzielonym Królestwem Wielkiej Brytanii. Brexit tworzy cały szereg napięć na linii samorządów regionalnych i centralnego ośrodka władzy. Nie jest tajemnicą, że za wyjściem UK z UE głosowali przede wszystkim Anglicy i Walijczycy. Szkoci oraz Irlandczycy z Północy byli przeciw. Obecna premier Szkocji, Nicola Sturgeon, zaczęła prowadzić na tym tle kampanię zmierzającą do ogłoszenia drugiego referendum w sprawie niepodległości Szkocji, czemu Westminster z całą pewnością będzie przeciwny.
Jednocześnie rząd i parlament brytyjski zaczęły ostatnimi czasy łamać utrwalony konwenans konstytucyjny, mówiący że władza centralna co do zasady nie wtrąca się w sprawy przekazane jurysdykcji regionalnej, tj. opisane akapit wyżej devolved matters. Konwenans, jak każdy inny, jest niewiążący i nie może być egzekwowany przez sądy, a suwerenny parlament w Londynie może, jak pamiętamy, uchwalić i znieść jakiekolwiek prawo. Niemniej fakt ten tworzy duże napięcie polityczne na linii Edynburg – Londyn.
Czym jest Sewel Convention i czy Parlament Zjednoczonego Królestwa potrzebuje zgody Szkotów, żeby wystąpić z UE?
Konwenans konstytucyjny, o którym mowa wyżej, tj. mówiący, że władza centralna nie powinna wtrącać się w sprawy regulowane przez instytucje regionalne, nazywany jest Konwenansem Sewela. Lord Sewel, wówczas podsekretarz stanu w Biurze ds. Szkocji (ang. Scottish Office), znany też później na Wyspach Brytyjskich pod mniej chlubnym pseudonimem jako „Lord Coke”, był autorem rekomendacji, że w zwyczajnych okolicznościach Westminster nie powinien regulować spraw przeznaczonych szkockiej legislatywie bez zgody tej legislatywy, tj. Parlamentu Szkockiego. Po referendum ws. niepodległości Szkocji, którego wynik dla Anglików był korzystny, tj. Szkoci postanowili w UK pozostać, konwenans został ujęty w ramy ustawowe poprzez Scotland Act 2016. Jak wiadomo jednak, samo wpisanie konwenansu konstytucyjnego do ustawy nie czyni z niego wiążącego prawa o ile nie jest to wyraźna intencja Parlamentu Zjednoczonego Królestwa.
Zagadnienie znalazło się przed Sądem Najwyższym jako element słynnej Miller Case. W pewnym uproszczeniu: Parlament Szkocki nie wyraził zgody na uchwalenie Withdrawal Act, tj. ustawy o wyprowadzeniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Westminster uchwalił ustawę i tak, ignorując sprzeciw. Bo mógł (nie mamy Pana płaszcza i co nam Pan zrobi?). Szkoci zarzucili, że jest to naruszenie Konwenansu Sewela, tj. uchwalenie regulacji dotyczącej spraw dewolucyjnych bez zgody Parlamentu Szkockiego. Pytanie brzmiało: czy Konwenans Sewela przez to, że znalazł się w ustawie, nabrał mocy wiążącej i może być egzekwowany przez sąd? Sąd Najwyższy odpowiedział: nie. Z tekstu przepisów wynika, że nie było takiej intencji ustawodawcy. Konwenans to nadal konwenans, a więc savoir-vivre, a nie twarde prawo.
Na marginesie warto zauważyć, że nawet gdyby konwenans stał się wiążącym prawem to nic nie mogłoby powstrzymać Parlamentu UK przed jego zniesieniem w przyszłości. Parlament może uchwalać i znosić jakiekolwiek prawo.
Westminster może wszystko, ale konsekwencje polityczne takich posunięć są znaczne. Niewykluczone, że w Szkocji poparcie wobec niepodległości będzie rosło.
Czy parlament może w praktyce powiedzieć Borisowi Johnsonowi: non possumus?
Od strony teoretycznej zagadnienie to rozwijał w swoim artykule prof. Mikuli. W praktyce odpowiedź wydaje się brzmieć „tak”, i to niezależnie od zasady podziału władz. Jak było powiedziane wielokrotnie, Westminster zgodnie z doktryną suwerenności ma prawo uchwalać i uchylać jakiekolwiek prawo. Skoro mógłby teoretycznie nakazać ściganie niebieskookich noworodków, to tym bardziej może zobowiązać premiera, aby ten nie doprowadził do bezumownego Brexitu. Nie ma sądu konstytucyjnego, który mógłby takie zobowiązanie uznać za niekonstytucyjne. Tak też pisze prof. Mikuli: „Jeśliby założyć, że ustawa ingeruje w uprawnienia egzekutywy, brak konstytucji w znaczeniu formalnym powoduje, że każda ustawa będzie uchylać normę wywodząca się z innych źródeł, w tym z prerogatywy. Ustawa ma charakter prawnie wiążący, musi być zatem wykonana i żaden sąd nie stwierdzi jej niekonstytucyjności”.
Co więcej, z doktryny suwerenności parlamentu wynika jeszcze jedna ważna zasada: parlament nie może zobowiązać się na przyszłość. Uchwalona wcześniej ustawa o wystąpieniu z UE niezależnie od jej treści i przyznanych rządowi kompetencji do negocjowania warunków Brexitu może być w każdym momencie „zmieniona”, nadpisana. Z tego samego powodu też żadna kadencja parlamentu nie może na mocy obecnie panujących zasad wiążąco nadać jakimś ustawom wyższej rangi, na przykład wymuszając wyższą większość głosów do ich zmian czy przeprowadzanie obowiązkowego referendum, jak ma to miejsce przy zmianie konstytucji wielu krajów europejskich. Każdy aktualnie „panujący” parlament jest suwerenny, a więc nigdy nie może być on związany wcześniejszymi decyzjami. Zwykła większość głosów wystarczy do usunięcia każdej normy z systemu prawnego.
Słowo na koniec
Osobom wychowanym w kontynentalnej tradycji prawnej system panujący w Wielkiej Brytanii zwykle wydaje się przedziwny, nie inaczej jest z prawem konstytucyjnym. Kiedy stykałem się z jego zawiłościami po raz pierwszy uderzyło mnie jak dobrze ten system działa pomimo braku skodyfikowanej konstytucji czy jednolitej sądowej kontroli konstytucyjnej. Szokujące wydaje się, że niektóre z najważniejszych brytyjskich zasad ustrojowych są zaledwie formalnie niewiążącymi konwenansami! Czy łatwo nam sobie wyobrazić, że politycy w naszym kraju dobrowolnie stosowaliby się do takich “reguł gry”, nie próbując ich łamać? Być może skuteczność brytyjskiego modus operandi brała się z poczucia wielowiekowej tradycji oraz z faktu, że osoby piastujące wysokie stanowiska w państwie wywodziły się z określonego kręgu intelektualnego (słynne oxbridge), co oczywiście miało również swoją wadę w postaci ekskluzywizmu i oddalenia od reszty społeczeństwa. Tutaj ten “hymn” pochwalny się kończy.
Nadchodzący Brexit doprowadził do tak mocnych podziałów społecznych w Wielkiej Brytanii oraz tak skomplikował życie polityczne, że rządzący przestają stosować się do zasad. Widoczne jest to zarówno na linii parlament – rząd, jak i na linii Westminster – poszczególne regiony.
Morał według mnie jest z tego następujący: populizm jest w stanie podgryźć każdy system prawny. Nie jest wcale tak istotne czy mamy jedną konstytucję, czy rozproszone zwyczaje, czy w naszym kraju funkcjonuje sąd konstytucyjny, czy też sądy konstytucyjności ustaw nie weryfikują. Wszystko zamyka się w jakości kultury politycznej i prawnej. Albo chcemy się stosować do zasad, albo nie. Jeśli nie chcemy, to nic nas nie powstrzyma.
Cyprian Liske / monitorkonstytucyjny.eu